
Mimo pojawienia się standardów Wi-Fi 6, Wi-Fi 6E oraz Wi-Fi 7, w wielu organizacjach to właśnie Wi-Fi 5 nadal pozostaje podstawą infrastruktury bezprzewodowej.
Z moich obserwacji wynika, że:
- Sieć bezprzewodowa stała się dziś jednym z najważniejszych elementów infrastruktury IT.
- Firmy coraz częściej aktywnie zarządzają swoimi środowiskami Wi-Fi – aktualizują kontrolery i punkty dostępowe, wymieniają urządzenia oraz optymalizują konfigurację kanałów i częstotliwości.
- Jednocześnie niewielki wpływ mają na urządzenia końcowe użytkowników. Różne modele laptopów, karty sieciowe, wersje systemów operacyjnych czy sterowniki potrafią znacząco wpływać na jakość połączenia bezprzewodowego.
- Niezależnie od zastosowanej architektury Wi-Fi (local switching czy central switching), ruch sieciowy ostatecznie trafia do infrastruktury przewodowej. To właśnie sieć LAN, WAN, tunele VPN/IPSec, łącza MPLS czy dostęp do Internetu najczęściej stają się rzeczywistym wąskim gardłem.
Dlatego podczas modernizacji środowisk bezprzewodowych warto patrzeć szerzej niż tylko na generację punktów dostępowych. W wielu przypadkach większe korzyści przyniesie analiza i optymalizacja całej infrastruktury sieciowej niż sama wymiana Wi-Fi 5 na nowszy standard.
W najnowszych raportach Cisco dotyczących sieci bezprzewodowych pojawiają się również informacje o rosnącej liczbie ataków na infrastrukturę Wi-Fi oraz coraz większym wykorzystaniu sztucznej inteligencji zarówno przez administratorów, jak i cyberprzestępców. Mimo pojawiania się nowych technologii podstawowe wyzwania związane z projektowaniem i utrzymaniem sieci bezprzewodowych pozostają jednak niezmienne.